Powiedzenia, że podróże kształcą nie trzeba chyba nikomu przypominać. Warto jednak się o tym przekonać na własnej skórze.

W czasie podróży można się nauczyć wielu rzeczy ? języka, historii czy kultury odwiedzanego miejsca. Dla mnie jednak zawsze najważniejsza jest nauka samej siebie, tego co potrafię, na co mnie stać. Czy jest na to lepszy sposób niż przełamywanie barier, które ograniczają, pokonywanie słabości i próbowanie nowych rzeczy? Choć często kosztuje mnie to sporo stresu, to uwielbiam wychodzić ze swojej strefy komfortu. Dzięki wyjazdowi do Sztokholmu miałam ku temu okazję wielokrotnie.

Lecimy!

Niektórzy mi nie wierzyli, że w wieku 21 lat nigdy nie leciałam samolotem, ale to prawda. Dopiero 2 dni przed 22. urodzinami po raz pierwszy w życiu wsiadłam do samolotu. Przez wszystkie wcześniejsze lata myśl o podniebnej podróży tym środkiemmnie paraliżowała. Nie sądziłam, że kiedykolwiek się odważę lecieć samolotem, a na pewno nie tak prędko i nie sama. Zrobiłam to i wiecie co? Nie ma się czego bać. Dzisiaj zupełnie nie rozumiem co mnie powstrzymywało przez te wszystkie lata i bez obaw będę rezerwować bilety na samolot na kolejne podróże.

Kanapowanie

Moje wczystkie dotychczasowe wycieczki wyglądały tak, że nocowałam albo u rodziny, albo w hotelu. W Sztokholmie rodziny nie mam, a na nocleg w hotelu czy hostelu ze względów finansowych nie mogłam sobie pozwolić. Zdecydowałam się więc na couchsurfing. Poznawanie nowych ludzi sprawia mi ogromną frajdę, ale jest jednocześnie dla mnie niezwykle stresujące. Tym razem nie dość, że miałam poznać dziewczynę, której nigdy wcześniej nie widziałam i nie mówi po polsku, to miałam u niej spać przez 3 noce! Obawiałam się, że się zgubię, nie trafię do jej mieszkania, jak już trafię to się nie będziemy mogły dogadać, będą jakieś problemy albo co gorsza, że mnie wystawi i nie będę miała gdzie spać. Na szczęście żadna z tych rzeczy się nie przytrafiła. Nie tylko Rossi okazała się przesympatyczną dziewczyną, ale również jej sąsiedzi, których poznałam i z którymi spędziłam trochę czasu. Moje pierwsze wrażenia z couchsurfingu są bardzo, bardzo pozytywne i na pewno nie był to ostatni raz, kiedy postanowiłam skorzystać z tej formy podróżowania.

Językowe wyzwanie

Umówmy się, to że się uczy jakiegoś języka od kilku czy kilkunastu lat to jedno, a pojechać gdzieś i porozumiewać się tylko w tym języku obcym to drugie, szczególnie jeśli ten język jest również językiem obcym dla mieszkańców miejsca, do którego się jedzie. Nie wątpię w swoją znajomość języka angielskiego, ale zawsze kiedy mam coś powiedzieć w tym języku to się trochę denerwuję. Czy powiem to poprawnie gramatycznie? Czy wymowa jest właściwa? A co jeśli zapomnę jakiegoś słówka w połowie wypowiedzi? Po wylądowaniu na lotnisku w Sztokholmie musiałam się przełamać i zacząć mówić po angielsku, nie zważając na braki w słownictwie czy błędy. Jak już miałam ten pierwszy raz za sobą, to potem poszło z górki.

Licz na siebie

W Sztokholmie po raz pierwszy w życiu musiałam się zmierzyć z koniecznością radzenia sobie samemu za granicą. Zgubiłam się? Sama musiałam szukać drogi lub zapytać kogoś jak trafić do jakiegoś miejsca. Chciałam kupić bilet? Sama musiałam stanąć w kolejce i wytłumaczyć pani w okienku dokąd chcę się udać Chciałam coś zjeść? Sama musiałam iść i coś kupić. Zawsze byłam typem introwertyczki i Zosi-Samosi, więc mogłoby się wydawać, że wyjazd samemu jest idealnym rozwiązaniem dla mnie. Choć moment przełamania się był stresujący, to jednak konieczny. Nie mogłam stchórzyć. Okazało się, że dość szybko nawiązywanie kontaktu z innymi ludźmi i mierzenie się z różnymi sytuacjami samemu przestało przysparzać mi nerwów, a stało się normalną czynnością.

Wracając do Polski, towarzyszyła mi myśl, że to były 4 cudowne dni, podczas których udało mi się nie tylko na chwilę wyjść ze swojej strefy komfortu, ale ją poszerzyć. Rzeczy, które wcześniej stanowiły dla mnie wyzwanie stały się czymś normalnym, naturalnym. Następnym razem będę musiała zrobić kolejny krok, by wyjść do strefy wzrostu lub paniki i ?oswoić? ich kolejną część. Podoba mi się to!

Twoja Ocena ?
[Głosów:0    Średnia:0/5]